Zapasy ropy w USA spadły w zeszłym tygodniu mniej niż oczekiwano, jak poinformowała w swoim cotygodniowym raporcie Agencja Informacji Energetycznej (EIA), opublikowanym w środę.
Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) podała w raporcie, że zapasy ropy zmniejszyły się o 0,497 mln baryłek, w tygodniu zakończonym 14 grudnia.
Analitycy rynkowi prognozowali tu spadek o 2,44 mln baryłek, po ich obniżeniu w poprzednim tygodniu o 1,21 mln baryłek, co stanowi drugi spadkowy tydzień z rzędu.
Sprawozdanie EIA wykazało również, że zapasy benzyny wzrosły o 1,77 mln baryłek, w porównaniu z prognozami na poziomie 1,20 mln baryłek, podczas gdy zapasy destylatów niespodziewanie zmniejszyły się o 4,24 mln baryłek, wobec szacunków na ich przyrost w wysokości 0,57 mln.
Do godziny 16:35, kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate, wzrosły o 2,36% do poziomu 47,70 USD za baryłkę, w porównaniu do 47,69 USD, notowanego przed raportem.
Tymczasem, na londyńskiej giełdzie ICE Futures, notowania kontraktów terminowych na ropę typu Brent, zyskały o 1,97% do pułapu 57,37 USD za baryłkę, względem 57,34, rejestrowanego przed publikacją.
Przed wydaniem raportu, ceny ropy rosły, po tym, jak minister ds. energii Arabii Saudyjskiej, Khalid Al-Falih, powiedział, że OPEC i jej sojusznicy, pod przewodnictwem Rosji, z pewnością przedłużą swoją umowę dotyczącą ograniczeń produkcyjnych.
"Spotkamy się w kwietniu i jestem pewien, że ją przedłużymy" - powiedział dziennikarzom Al-Falih w Rijadzie, odnosząc się do następnego spotkania członków OPEC+, na którym odbędzie się dyskusja odnośnie tego, czy należy przedłużyć grudniowe porozumienie o cięciach produkcji. "Potrzebujemy więcej czasu, aby osiągnąć rezultaty".
Od początku października ceny ropy zanurkowały już o ponad 30%, ponieważ podaż surowca na Bliskim Wschodzie, Rosji i w Stanach Zjednoczonych przewyższyła popyt, wypełniając zbiorniki naftowe i umacniając jeszcze obawy dotyczące przesycenia na rynku, nawet jeśli problemy handlowe pomiędzy USA i Chinami pozostają nierozwiązane.
"Ocena rynkowa dotycząca ostatnich cięć produkcyjnych, nawet przed jej rozpoczęciem, jest teraz całkiem jasna - była zbyt ogólnikowa, nie była wiarygodna, a kwietniowa data jej rewizji sugerowała, że może być także za krótka" - powiedział Derek Brower, dyrektor w RS Energy Group. "Dlatego ma sens, że producenci już teraz są zaniepokojeni. Ale jest też dość wcześnie, aby powiedzieć, co OPEC zrobi w kwietniu - do tego czasu wiele może się zmienić".
"Rynek doświadcza masakry cenowej, maksymalnego bólu i znacznej presji spadkowej", powiedział Robin Bieber, analityk londyńskiego biura maklerskiego PVM Oil. "Tendencja jest spadkowa".
-- Reuters wniósł wkład do niniejszego sprawozdania
