W piątek ceny ropy odrabiały wcześniejsze starty drugi dzień z rzędu, pozostając jednak na dobrej drodze do odnotowania obniżenia w ujęciu całego tygodnia, przy czym amerykańska ropa zmierza do siódmego spadkowego tygodnia z rzędu, podczas gdy inwestorzy nadal obserwowali rozwój wydarzeń w światowym handlu.
Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate zyskały 11 centów (0,17%) do poziomu 65,57 USD za baryłkę, do godziny 9:54.
Tymczasem notowania kontraktów terminowych na ropę typu Brent która stanowi punkt odniesienia dla cen ropy naftowej poza terytorium USA, umocniły się o 13 centów (0,18%), do pułapu 71,56 USD.
Wzrost cen ropy pojawił się po tym, jak doradca ekonomiczny Białego Domu, Larry Kudlow, potwierdził w czwartek, że chińscy i amerykańscy urzędnicy spotkają się w sierpniu, celem wznowienia rozmów handlowych.
Rynki obawiają się, że potencjalna wojna handlowa pomiędzy USA i Chinami może spowolnić globalny wzrost gospodarczy i ograniczyć zużycie energii, podczas gdy impas między USA a Turcją wywołał obawy o efekt domina na pozostałych rynkach wschodzących.
Zawirowania te wywołały wyprzedaż na rynku ropy naftowej, przy czym ropa amerykańska traci w tym tygodniu nieco ponad 3%, natomiast Brent – około 1,7%
Największe obniżenie wśród cen ropy zarejestrowano w środę, kiedy to najnowsze dane amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) wykazały, że poziom zapasów w USA nieoczekiwanie wzrósł o 6,8 mln baryłek.
Jeszcze dziś Baker Hughes opublikuje cotygodniowe dane dotyczące produkcji ropy w USA.
Liczba aktywnych amerykańskich platform wiertniczych, która stanowi wczesny wskaźnik przyszłej produkcji, wzrosła w zeszłym tygodniu o 10 do 869, najwyższego poziomu od marca 2015 roku.
Wśród pozostałych, wartość kontraktów terminowych na benzynę spadała o 0,03% do poziomu 1,9855 USD za galon, do godziny 9:56, podczas gdy na olej opałowy zyskuje o 0,15% do pułapu 2,0996 USD za galon.
Tymczasem kontrakty terminowe na gaz ziemny umocniły się o 0,45% do 2,921 USD za milion BTU.
