Ceny ropy spadły w środę w sesji azjatyckiej, w obliczu rosnącej produkcji w USA i publikacji słabszych danych z Chin.
Do godziny 7:22, kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate, z dostawami zaplanowanymi na luty, obniżyły się o 2,1% do poziomu 44,84 USD za baryłkę na New York Mercantile Exchange, podczas gdy na giełdzie londyńskiej, notowania kontraktów terminowych na ropę typu Brent, spadły o 1,9% do pułapu 53,11 USD za baryłkę.
W całym roku 2018, ropa WTI zanotowała obniżenie o 25%, co stanowi pierwszy spadek od 2015 roku. Z kolei w stosunku do październikowych 4-letnich maksimów, blisko poziomu 77 USD, zanurkowała o 41%.
Tymczasem Brent w roku 2018 stracił 20% wartości, a także 39% względem pułapu 4-letnich maksimów, na poziomie 87 USD za baryłkę, odnotowanym na początku października.
Agencja Informacji Energetycznej (EIA) poinformowała w poniedziałek, że amerykańska produkcja ropy w październiku wzrosła do rekordowego poziomu 11,537 mln b/d.
"Nie należy lekceważyć produkcji z łupków i szerzej rozumianego amerykańskiego przemysłu naftowego. Zbyt często w tym roku na rynku pojawiały się historie .... wąskie gardła (rurociągi, załogi frachtowców, kierowcy ciężarówek itp.), jednak produkcja ropy naftowej w USA wzrośnie o ponad 2 mln b/d w okresie od 1.1.2018 r. do 1.1.2019 r." - powiedziała JBC Energy.
Tymczasem jak wynika z najnowszych danych, grudniowa aktywność przemysłowa zmniejszyła w całej Azji, zwłaszcza w Chinach.
Indeks PMI dla przemysłu według Caixin spadł w grudniu do 49,7, z listopadowego odczytu na poziomie 50,2, co oznacza pierwsze spowolnienie od 19 miesięcy.
Odczyt poniżej 50 sygnalizuje spowolnienie branży.
Dane te potwierdziły jeszcze trend obserwowany w oficjalnym indeksie PMI, wydanym w poniedziałek, który wykazał w grudniu spadek do 49,4.
