Ceny ropy naftowej rozpoczęły tydzień od spadków, podczas gdy inwestorzy nadal obawiali się nadmiernej podaży.
Do godziny 14:34, kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate, obniżyły się o 37 centów (0,55%), do 67,22 USD za baryłkę, powiększając jeszcze straty z ubiegłego tygodnia na poziomie 2,2%, który to stanowił trzeci z rzędu spadkowy tydzień.
Tymczasem notowania kontraktów terminowych na ropę typu Brent, która stanowi punkt odniesienia dla cen ropy naftowej poza terytorium USA, tracą 26 centy (0,33%), do pułapu 77,36 USD, po zeszłotygodniowym spadku o 2,7%.
Najnowsze dane Baker Hughes wykazały w piątek, że aktywność wiertnicza w USA nadal rośnie.
Liczba aktywnych platform wiertniczych w USA, która stanowi wczesny wskaźnik przyszłej produkcji, wzrosła w ostatnim tygodniu o 2 do 875, najwyżej od marca 2015 roku.
Od połowy 2016 roku produkcja ropy w USA wzrosła prawie o jedną trzecią, do około 11 mln b/d.
Informacje o zwiększeniu produkcji w USA pojawiły się po zeszłotygodniowej publikacji danych dotyczących amerykańskich zapasów naftowych, które wykazały ich piąty z rzędu wzrost o 6,3 mln baryłek, prawie dwukrotnie przewyższający prognozy analityków.
Ograniczając te straty, uczestnicy rynku nadal wyrażali obawy związane z potencjalnymi brakami w dostawach z powodu zbliżającego się wprowadzenia amerykańskich sankcji skierowanych wobec Iranu, trzeciego co do wielkości producenta OPEC.
Sankcje, które mają wejść w życie 4 listopada, zostały przywrócone po tym, jak prezydent USA - Donald Trump, na początku tego roku wycofał się z irańskiego porozumienia nuklearnego.
Wśród pozostałych, wartość kontraktów terminowych na benzynę traci o 0,01%, do pułapu 1,8149 USD za galon, podczas gdy na olej opałowy spada o 0,89% do 2,2826 USD za galon.
Tymczasem kontrakty terminowe na gaz ziemny obniżyły się o 1,57% do 3,135 USD za milion BTU.
